STANOWISKA OPINIE KOMENTARZE

< powrót

 

PRASA

ZDROWIE, SZCZEPIENIA
Artykuł w Gazecie Prawnej z 27.01.2009, w tym wypowiedzi starosty Marka Cieślaka  więcej...

CO SIĘ U PAŃSTWA ZMIENIŁO?
Przekształcenia szpitali w spółki samorządowe. Artykuł w Miesięczniku Rynek Zdrowia, marzec 2009  więcej...

 
 

Podam się do dymisji - komantarz starosty

Dotyczy wywiadu przeprowadzonego przez Anetę Czyżewską ze Starostą Żarskim Markiem Cieślakiem, opublikowanego na łamach Gazety Regionalnej (Tygodnik nr 41 (390), str. 6, 10.10.2008r.).

 


Pani Aneta Czyżewska zwróciła się do mnie o autoryzowanie moich wypowiedzi. Zrobiłem to w następujący sposób: 

 

…….. prośba o wyrzucenie z tekstu

aaaaaaa – prośba o wstawienie

aaaaaaa – moje komentarze

 


Witam

Zgodnie z umową przesyłam fragmenty wypowiedzi starosty do autoryzacji.

Proszę o nią jeszcze dzisiaj do godziny 14:00.

Z poważaniem

Aneta Czyżewska

 

(…)

Gdy rozpoczynała się obecna kadencja - powiat żarski miał ponad 59 mln zł długów (z odsetkami). To prawie 60 procent rocznego budżetu i jest to prawie maksymalne zadłużenie, jakie może mieć samorząd. Na pytanie, czy powiat może zbankrutować, starosta Marek Cieślak odpowiada: - Nie może. Żadna jednostka samorządu terytorialnego nie zbankrutuje, bo za samorządami stoi państwo. Nie jest też prawdą, że mamy tragiczną sytuację. (zmiana kolejności zdań)

Tylko w razie utraty płynności finansowej, państwo wprowadza zarząd komisaryczny. Komisarz rozwiązuje radę i zarządza powiatem. To się jeszcze Polsce nie zdarzyło. Dodam, że są powiaty o wiele bardziej zadłużone i w miarę normalnie funkcjonują

M. Cieślak wyklucza taki scenariusz. - Nie ma strachu w moich oczach. Jak będę się bał o jutro powiatu, to podam się do dymisji – zapowiada.

(…)

- To sprawa drugiej kadencji. Powiat miał się wtedy całkiem dobrze i dlatego nikt niczego nie liczył. Nie uważam, że wszystko to wina pana Edwarda Skobelskiego, nigdy tak nie powiedziałem. Pan Skobelski niekiedy twierdzi, że to moja wina. Ja jestem lepszy i - nie twierdzę, że to wina Skobelskiego – zapewnia starosta.

Dodaje, że w drugiej kadencji powiat czerpał wysokie dochody (zyski osiągają spółki)z opłat za kartę pojazdu. Kierowcy płacili za nią po kilkaset złotych, a powiat kasował miliony.

- Jak przyszedłem, opłatę zmniejszono do kilkudziesięciu złotych. Odeszły nam z budżetu 3-4 mln zł – (nie skarżę się, następne zdanie) skarży się M. Cieślak. – Wiedziałem, w co wchodzę, nikt mi nie kazał być starostą na siłę. Ja nie wyrzekam, nie płaczę – mówi i ostrzega wyborców. – To jest demokracja. Ktoś rządził, jak umiał, niczego nie ukradł, niczego nie zepsuł, a że kiepsko rządził, to … Trzeba wybierać takich, co dobrze rządzą.

(…)

Starosta liczy, że budżet podreperuje sprzedażą budynku po domu dziecka w Łęknicy za 3 mln zł. A jeśli nie znajdzie się kupiec? – To nic, znajdzie się w przyszłym roku – odpowiada M. Cieślak.

(…)

- Pomysłem jest (cały czas) na razie rozsądne gospodarowanie. Ostatecznością będzie podwyższenie deficytu budżetowego w br, czyli wzrost zadłużenie o około 700-800 tys. zł – mówi starosta.

- Starosta tylko sprzedaje. Staje się likwidatorem, a nie gospodarzem – zarzucają M. Cieślakowi radni (dobrze by było wymienić bodaj jednego – dla wiarygodności, lub wyrzucić to zdanie).

- To mnie obraża! – odpiera starosta. - Co takiego sprzedałem, co rada pozwoliła mi sprzedać? W tym roku raptem kilka działek i to z zasobów skarbu państwa. A teraz chcemy (Zarząd) sprzedać  budynek PDD w Łęknicy. To część większego planu, za te pieniądze budujemy i będziemy budować. Chciałbym mieć taki luksus, aby tylko sprzedawać i nic więcej nie robić.

Proszę przypomnieć Czytelnikom nasz program wyborczy i wykazać, że czegoś nie zrobiliśmy lub czegoś nie robimy.

(…)

- Nie ma nic trudniejszego. Swoim pracownikom odmawiam, sobie odmawiam, dyrektorom – wylicza. – Np. ktoś chce jechać na szkolenie, za 1.600 złotych, ale nas na to nie stać.

(…)

- Ta książka opisze kawał roboty mojej, ale nie tylko mojej – zapowiada starosta. – Są rzeczy ważne i ważniejsze. Książka jest ważna. Uważam, że dziesięciolecie powiatu to jest taka rocznica, że należy to zebrać w jednym miejscu i wszystko opisać. To ważne dokonania wielu osób, demokracja dojrzewa, trzeba jej w tym pomóc.

(…)

- Niech mają odwagę powiedzieć to głośno i zaprzeczyć celowości szczepień przeciwko rakowi szyjki macicy - mówi i podkreśla, że kupno szczepionek to najlepszy dowód, że z powiatowymi finansami jeszcze nie jest tak źle. 

- Pieniędzy nie mamy tylko na duperele – podsumowuje M. Cieślak. – A kiedy trzeba je będzie znaleźć, to nawet zwolnię część pracowników starostwa. (tak nie powiedziałem, bardzo proszę o skreślenie tego zdania)

 

 

…….. prośba o wyrzucenie z tekstu

aaaaaaa – prośba o wstawienie

aaaaaaa – moje komentarze

 


Ponieważ powyższy tekst nie dotarł na czas do p. Czyżewskiej, ujednoliciłem i przesłałem faksem następujący:

 

(…)

Gdy rozpoczynała się obecna kadencja - powiat żarski miał ponad 59 mln zł długów (z odsetkami). To prawie 60 procent rocznego budżetu i jest to prawie maksymalne zadłużenie, jakie może mieć samorząd. Na pytanie, czy powiat może zbankrutować, starosta Marek Cieślak odpowiada: - Nie może. Żadna jednostka samorządu terytorialnego nie zbankrutuje, bo za samorządami stoi państwo. Nie jest też prawdą, że mamy tragiczną sytuację. Tylko w razie utraty płynności finansowej, państwo wprowadza zarząd komisaryczny. Komisarz rozwiązuje radę i zarządza powiatem. To się jeszcze Polsce nie zdarzyło. Dodam, że są powiaty o wiele bardziej zadłużone i w miarę normalnie funkcjonują

M. Cieślak wyklucza taki scenariusz. - Nie ma strachu w moich oczach. Jak będę się bał o jutro powiatu, to podam się do dymisji – zapowiada.

(…)

- To sprawa drugiej kadencji. Powiat miał się wtedy całkiem dobrze i dlatego nikt niczego nie liczył. Nie uważam, że wszystko to wina pana Edwarda Skobelskiego, nigdy tak nie powiedziałem. Pan Skobelski niekiedy twierdzi, że to moja wina. Ja nie twierdzę, że to wina Skobelskiego – zapewnia starosta.

Dodaje, że w drugiej kadencji powiat czerpał wysokie dochody z opłat za kartę pojazdu. Kierowcy płacili za nią po kilkaset złotych, a powiat kasował miliony.

- Jak przyszedłem, opłatę zmniejszono do kilkudziesięciu złotych. Odeszły nam z budżetu 3-4 mln zł. Wiedziałem, w co wchodzę, nikt mi nie kazał być starostą na siłę. Ja nie wyrzekam, nie płaczę – mówi i ostrzega wyborców. – To jest demokracja. Ktoś rządził, jak umiał, niczego nie ukradł, niczego nie zepsuł, a że kiepsko rządził, to … Trzeba wybierać takich, co dobrze rządzą.

(…)

Starosta liczy, że budżet podreperuje sprzedażą budynku po domu dziecka w Łęknicy za 3 mln zł. A jeśli nie znajdzie się kupiec? – To nic, znajdzie się w przyszłym roku – odpowiada M. Cieślak.

(…)

- Pomysłem jest rozsądne gospodarowanie. Ostatecznością będzie podwyższenie deficytu budżetowego w br, czyli wzrost zadłużenie o około 700-800 tys. zł – mówi starosta.

- To mnie obraża! – odpiera starosta. - Co takiego sprzedałem, co rada pozwoliła mi sprzedać? W tym roku raptem kilka działek i to z zasobów skarbu państwa. A teraz chcemy sprzedać budynek PDD w Łęknicy. To część większego planu, za te pieniądze budujemy i będziemy budować. Chciałbym mieć taki luksus, aby tylko sprzedawać i nic więcej nie robić.

Proszę przypomnieć Czytelnikom nasz program wyborczy i wykazać, że czegoś nie zrobiliśmy lub czegoś nie robimy.

(…)

- Nie ma nic trudniejszego. Swoim pracownikom odmawiam, sobie odmawiam, dyrektorom – wylicza. – Np. ktoś chce jechać na szkolenie, za 1.600 złotych, ale nas na to nie stać.

(…)

- Ta książka opisze kawał dobrej roboty mojej, nie tylko mojej – zapowiada starosta. – Są rzeczy ważne i ważniejsze. Książka jest ważna. Uważam, że dziesięciolecie powiatu to jest taka rocznica, że należy to zebrać w jednym miejscu i wszystko opisać. To ważne dokonania wielu osób, demokracja dojrzewa, trzeba jej w tym pomóc.

(…)

- Niech mają odwagę powiedzieć to głośno i zaprzeczyć celowości szczepień przeciwko rakowi szyjki macicy - mówi i podkreśla, że kupno szczepionek to najlepszy dowód, że z powiatowymi finansami jeszcze nie jest tak źle.

- Pieniędzy nie mamy tylko na duperele – podsumowuje M. Cieślak.

 

(-) Marek Cieślak

  

   


Pani Czyżewska „zrobiła swoje”, tzn. napisała wg swojej (może nie tylko) wizji i tezy. Przykro mi, ze się zgodziłem na ten wywiad, po poprzednim (patrz: Rozmowa z Markiem Cieślakiem, Starostą Powiatu Żarskiego).

 

Niestety w ten sposób uwiarygodniłem, wyłaniające się w treści podteksty i błędne domniemania. Sadzę, że jedynym celem publikacji jest wywołanie zamieszania i utrudnienie normalnej pracy Starostwa i pozostałych jednostek Powiatu.

 

Bliska mi skądinąd „Gazeta Regionalna” nie może się pogodzić z tym, że nie ma w powiecie afer i błędów, że nikt się nie skarży na urzędników, że skutecznie rozwiązujemy problemy, a starosta nie płacze, nie rozkłada rąk w geście niemocy, nie skarży się i nie obciąża np. poprzednika za zły stan finansów powiatu.

Mogę tylko zapewnić, ze nadal tak będzie.

 

Marek Cieślak